SKLEPIK SPOŻYWCZY – czyli pierwszy przykład walki z „dziadostwem”

Na początek wypadało by zdefiniować, co w kolejnych wpisach będę rozumiał pod pojęciem „dziadostwa”. Otóż, najprościej mówiąc – wszystko to co powoduje, że wolimy kupić dwa razy więcej rzeczy niż potrzebujemy w dwukrotnie wyższej cenie. Ostanie zestawiania (poświąteczne) pokazały, że potrafimy wyrzucić na śmietnik nawet 50% zakupionych artykułów spożywczych! Z jednej strony sami siebie nakręcamy „kryzysem” a z drugiej strony kupujemy więcej niż potrzebujemy. Poprzez „dziadostwo” będę więc rozumiał przede wszystkim naszą postawę względem zakupów.

Czytaj dalej