THE GAME

Jakiś czas temu byłem z przyjacielem na prezentacji pomysłów młodych twórców internetowych (jeśli można tak określić tą grupę ludzi). Podczas licznych (bardzo ciekawych wystąpień) zainspirował mnie pomysł wykorzystania urządzeń mobilnych do kreowania alternatywnych rzeczywistości w trybie on-line. Nie jestem maniakiem Internetu, więc może się okazać, że podróż umysłowa w jaką się wybrałem wcale nie była oryginalna. Ale nawet jeśli ktoś już to wymyślił, to dlaczego nikt jeszcze tego nie wykorzystał? Przynajmniej w „obserwowalnym wszechświecie”, a więc na użytek tego bloga – Polsce :). Czytaj dalej

METODA NA DŁUGI…

Krótki wpis o czymś co przypadkowo znalazłem w Sieci i nad czym się głęboko zastanawiam. Na czym polega metoda. Otóż po pierwsze mamy Inwestora (I), który zleca podwykonawcom (P) różne prace związane, dajmy na to, z budową osiedla. P zaopatruje się u Dostawców (D) i zatrudnia Pracowników (W). P liczy na realizację umowy z I i na jej podstawie kalkuluje wypłaty dla W i zapłatę za towar do D. Zarówno W jak i D wiedzą, że zapłata nastąpi z opóźnieniem – po realizacji faktury przez I, ale godzą się na to w związku z wyższą stawką rekompensującą oczekiwanie. P płaci drobne zaliczki. W końcu prace zostały wykonane i P wystawia I fakturę. Płaci od niej VAT i CIT – łącznie 34% wartości faktury brutto. I czeka. Ale I nie płaci. Normalka. Czeka dalej. W końcu zarówno W jak i D zaczynają się upominać o swoje, naliczają odsetki, grożą windykacją. P nie ma wyjścia szuka pożyczkodawcy. Banki jednak odmawiają kredytowania. Na szczęście pojawia się „fundusz windykacyjny” (F), firma która handlując wierzytelnościami osiąga zyski, które z kolei inwestuje w „mikropożyczki” dla przedsiębiorców. P pożycza część kwoty na duży procent i tym samym uspokaja W i D. Na chwilę. Czytaj dalej