21 Lis

ALE KRAKÓW – Adam Michalczyk – transformacja Agile

(0)

W miniony poniedziałek, 17.11.2014, miałem niezwykłą przyjemność uczestniczenia w spotkaniu z wyjątkowym człowiekiem – Adamem Michalczykiem (@zajonchek) – który w znanym chyba wszystkim ALLEGRO pełni funkcję Scrum Master Managera – jak sam twierdzi nikt poza nim w całym Wszechświecie nie ma takiego tytułu :). Poniżej kilka słów o tym jak się robi transformację Agile w mega wielkiej firmie.

A zaczyna się tak. Z dala od wszechmocnych macek korporacji, w odległym od centrali mieście trochę po cichu wprowadza się scruma. Podręcznikowo, „zgodnie z książką”, bez żadnych ustępstw – w myśl zasady – „hejtować będziemy jak się nauczymy”. Do tej pory nie hejtują – wciąż się uczą! Ale potrafią już na tyle dużo, że mają swojego Scrum Master Managera. Z tym, że nie od razu. Najpierw pozytywistyczna praca u podstaw, z dala od „centrum galaktyki”, na Tatooine, albo jeszcze dalej – w każdym razie też na „T”. Pojawiają się pierwsze, długo oczekiwane porażki, znaczy że „idziemy w dobrym kierunku” – tak trzeba. Później sukcesy. I kolejne. Coraz ciężej je ukryć przed wszystkowidzącymi oczami centrali. Nadchodzi wielki, przełomowy moment, pierwsze scrumowanie w centrali. Wielka spina, wielki stres – i… – totalna porażka. Centrala jest zachwycona – wprowadza scrum. Mijają cztery lata i teraz transformację Agile widać gołym okiem – na zewnątrz i od środka. Nie poszło tam gdzie chcieli, poszło inaczej – lepiej. Brawa dla Scrum Master Managera i takie same (nie mniejsze) dla całego zespołu Scrum Masterów i dla ich zespołów – a to całkiem pokaźny tłum.

Co mnie urzekło? Pradawna psychologiczna prawda, że żadna struktura korporacyjna nie zastąpi dobrej komunikacji, połączonej ze szczerym, dwukierunkowym feedbackiem i pełną otwartością. Ludzie to nie trybiki w wielkiej korporacyjnej maszynie – ludzie to korporacja! Jeśli pracownik wie, że jest częścią czegoś wielkiego co równoprawnie, podług swej wiedzy i umiejętności tworzy – wtedy przestaje być „pracownikiem” – a praca staje się istotną częścią jego życia dającą mu radość i satysfakcję z tworzenia i zmieniania świata. Druga kwestia to to, że w rozwój wpisane jest dzielenie się władzą i odpowiedzialnością – nie da się z pozycji CEO kontrolować każdego aspektu firmy – nie ma takiej potrzeby. Ale owi CEO rzadko to wiedzą – muszą się tego uczyć – na własnych błędach – najważniejsze, że się uczą – bo dzięki temu organizacje, którym przewodzą uczą się i rozwijają wraz z nimi, a przecież „my to dla ludzi robimy”.

Wielkie brawa dla Adama i dla organizatorów ALE Kraków – Kasi Mrowca, Magdaleny Blaschke-Picur i oczywiście Tomka Wykowskiego – dziękuję i z niecierpliwością czekam na następne spotkanie.

Categories: firma

Leave us a reply

Comments (0)

to-top