2 Kwi

BERRYLIFE – interaktywne multimedia

(0)

stół 46''Witajcie. Czemu po tak długiej przerwie zdecydowałem się napisać? To proste – bo pojawił się ku temu bardo dobry powód. Nawiązanie współpracy z wyjątkową firmą z branży reklamowo-marketingowej – BERRYLIFE.pl. Jako Czytelnik mojego bloga jesteś albo przedsiębiorcą, albo właśnie zamierzasz wejść na tą ścieżkę rozwoju. Skoro tak –  uczestniczysz w różnego rodzaju konferencjach, targach i eventach. Ten wpis jest właśnie to tym jak polska firma robi to na światowym poziomie i na miarę XXI wieku. Zapraszam :).

LED

Po pierwsze zespół. Firma wystartowała pod koniec 2009 roku jako typowy startup, założony przez 3 przyjaciół, którym przyświecał jeden cel – uczynić przestrzeń reklamową lepszym miejscem. A jakże :), nie mogło być inaczej! Iterowanie, testowanie, sprawdzanie, modyfikowanie. Na pełnych obrotach, 24/7. To właśnie to co w startupach ma największą wartość – niezmącona wiara w sukces. W końcu zaczęły się pojawiać coraz większe i coraz ambitniejsze zlecenia. 24/7 przestało wystarczać. Należało rozbudować zespół. I to właśnie stało się pierwszym kamieniem węgielnym Firmy. Wprowadzona do strefy realnej, a nie tylko deklaratywnej, zasada współpracy w najbardziej ludzkim wymiarze – „pracujemy razem = rozwijamy się razem”. Popełnianie błędów jest świetną okazją do rozwoju, a fakt, że każdy członek zespołu zawsze gotowy jest Ci przyjść z pomocą powoduje, że czas spędzony przy projektach upływa szybko, intensywnie i bardzo produktywnie. Nikt nie ma problemu z przyznaniem się do błędu, co powoduje, że każdy z nich jest szybko eliminowany w „łańcuchu produkcji”. Niczym w Toyocie – błędy służą rozwojowi, a leanowa organizacja pracy powoduje, że Klient dostaje najwyższą jakość. Tak, to nie slogan! Choć niektórym z Was może się to wydać nieprawdopodobne, ale szybkie wykrycie i wyeliminowanie błędów możliwe jest tylko w organizacji, w której każdy członek ma pełne zaufanie do pozostałych! A zdarza się to bardzo rzadko, przez co w większości firm jest dokładnie odwrotnie. Członek zespołu zamiast powiadomić o błędzie najszybciej jak to możliwe, robi wszystko by o błędzie nikt się nie dowiedział – jeśli mu się to uda – zazwyczaj dowiaduje się o tym klient końcowy. Co ważne Berrylife, to organizacja ucząca się, bardzo otwarta na wszystko co może poprawić jej skuteczność. Daje feedback i z przyjemnością go przyjmuje. To dlatego w biurach Berrylife, wciąż pełno praktykantów, którzy w swoich życiowych celach mają wpisane jedno ważne postanowienie – pracować z Berrylife.

360

Po drugie technologia. W dzisiejszych czasach to wręcz fetysz. Wszystko ma być technologiczne i innowacyjne. Kultura masowa pokazuje nam w działaniu wirtualną i rozszerzoną rzeczywistość. Niestety to co możemy na co dzień zaobserwować na targach czy konferencjach to wciąż przeszłość – rozwiązania rodem z epoki słusznie minionej. Siermiężne stoiska, wykonane poprawnie, ale nudno, statycznie, szaro. Konferencje, na których robi się notatki w półmroku, żeby projektor mógł wyświetlić na ekranie prezentację. Prezentacje pomiędzy którymi oglądamy pulpit Windowsa. Prelegenci, którzy z końca sali są niesłyszalni i niewidzialni. A przecież wcale nie musi tak być! I dzięki takim firmom jak Berrylife, widać jaskółki zmian. Miałem przyjemność być z Ekipą Berrylif’a na warszawskich targach AUTOMATICON. Stoisko naszego klienta wręcz błyszczało na tle konkurencji. Dodajmy, konkurencji dysponującej kilkukrotnie większymi budżetami! Na stosunkowo małej powierzchni działo się bardzo dużo – wirtualna rzeczywistość, ogromny ekran ledowy, interaktywne rozwiązania konkursowe pozwalające zbierać leady sprzedażowe. Efekt – kolejki do stoiska – nie tylko klientów, ale i pozostałych wystawców.

VR

Po trzecie pasja. To jedna z najważniejszych rzeczy, która zawsze powinna pozostać w firmie, nawet jeśli ta przestanie oficjalnie używać określenia STARTUP. Pasja, którą widać na każdym etapie projektu. Ofertowanie, proces przygotowawczy, przygotowanie showroomu, rozmowa handlowa, dogrywanie elementów kontraktu, wykonanie, opieka na evencie, obsługa posprzedażowa. A jak ją widać? O to przykład. Z ostatniego tygodnia. Rozmowa handlowa – prezentacja możliwości rozwiązań interaktywnych dla bardzo dużego klienta z branży budowlanej. Spotkanie w showroomie. Przygotowania trwały od rana. Chcemy pokazać całe spektrum. Jak najwięcej ale tak by nie zanudzić. Doświadczyć ale nie pouczać. W końcu są. Delegacja na miejscu. Zaczynamy, od tego o co pytał klient. Interaktywna makieta na stole dotykowym 46″. Robi wrażenie. Od razu przechodzimy do rozszerzonej rzeczywistości. 10″ tablet z odpowiednią aplikacją rozpoznaje zdjęcia z katalogu i wyświetla na ekranie obraz 3D, jakby nagle płaski obraz na kartce ożył w 3 wymiarach, a przecież patrzymy po prostu przez tablet na zwykłą kartkę. To upgrade rozwiązania, którym zainteresowany był klient. No więc skoro pokazaliśmy to co było zamówione czas na prawdziwe emocje. Wirtualna rzeczywistość. Headset. Zatopienie się w zupełnie nowym doświadczeniu. Już nie oglądamy wizualizacji w 2D, czy nawet w 3D po prostu przenosimy się do wnętrza obiektu, który jeszcze nie istnieje w rzeczywistości. Po to by go oglądnąć, dotknąć, poczuć. Padają bardziej szczegółowe pytania i się zaczyna… Opowieści i przykłady naszych poprzednich realizacji, przedstawiane przez Mateusza i Łukasza tak jakby opowiadali o wyprawie do wnętrza Ziemi albo na odległą planetę. Z każdego słowa płynie wiara w to co robią, poparta doświadczeniami z realizacji dla poprzednich klientów. Dbam tylko o to, byśmy nie zapomnieli, że to jednak rozmowa handlowa i nasz klient ma potrzeby i oczekiwania, które musimy zaadresować by przygotować mu najbardziej trafną ofertę. Na koniec jeszcze gadżety, które pozwolą klientowi zatopić się w namiastce VR w domu. Kurtyna. To jest właśnie siła Berrylife.

ja na TEAM

A co ja tam robię? Wspólnie z Łukaszem (innym :)) tworzę dział handlowy. Uczę się, chłonę, doświadczam. By jak najpełniej połączyć swoją wiedzę i doświadczenie z atmosferą i pasją Berrylif’a. Moja rola polega na skontaktowaniu Ciebie, lub przedstawicieli firm, które znasz i cenisz z jedną z pierwszych i najbardziej doświadczonych firm branży marketingowo-reklamowej segmentu interaktywnych multimediów! Co zyskasz? Rockeffelerowi przypisuje się hasło „wiem, że co drugi dolar wydany na reklamę jest wyrzucony w błoto, problem polega na tym, że nie wiem, który to dolar. Jeśli więc wydajesz swoje dolary na reklamę (a będąc przedsiębiorcą, po prostu musisz to robić), rób to tak by jak najmniej z nich trafiało w błoto. Podejmuj takie decyzje, które sprawią, że potencjalni klienci po prostu doświadczą Twojego produktu lub usługi, podczas gdy Twoja konkurencja dalej będzie im o swoich produktach tylko opowiadać.

Napisz do mnie: konrad.szczypczyk@berrylife.pl, zadzwoń: +48 530 775 917, albo spotkaj się ze mną – np. w każdą środę o 7:00 na TEAM Kraków – pl. Nowy 9 Le Scandale.

Categories: firma

Leave us a reply

Comments (0)

to-top