14 Wrz

Dlaczego nie masz klientów?

(0)

Witajcie. Oczywiście to nie tak, że ich nie masz :). Jesteś przedsiębiorcą więc utrzymujesz się tylko i wyłącznie dlatego, że masz klientów. Ale dlaczego jest tak, że pomimo wielu spotkań, rozmów, negocjacji… odsetek potencjalnych klientów zmienionych w klientów realnych jest niewielki? Nie masz takiego problemu? No cóż ten wpis jest tylko dla tych co mają :). Zapraszam :).

Mając kontakt z wieloma przedsiębiorcami od przeszło 12 lat wyrobiłem sobie pewien pogląd. Otóż uważam, że umiejętność, która jest najmniej rozwinięta u polskich przedsiębiorców – to zdolności negocjacyjne. Ciężko jednoznacznie określić przyczyny takiego stanu rzeczy, ale uważam, że głównym odpowiedzialnym jest silne przekonanie, że będąc przedsiębiorcą trzeba się umieć targować. „Dobry negocjator to taki, który zawsze postawi na swoim, zawsze wygra” – tak odpowiadają przedsiębiorcy zapytani o cechy dobrego negocjatora. I zaraz dodają z dumą, że oni właśnie tacy są – zawsze stawiają na swoim. Niestety – to stawianie na swoim – z przeważającej większości przypadków – kończy się brakiem porozumienia, a w konsekwencji kontraktu. To jedna grupa. Ale jest i druga. Ci z kolei wychodzą z założenia, że „klienta trzeba złapać” – czyli pozornie zgodzić się na wszystko czego oczekuje (termin, cena, kary umowne, warunki dodatkowe, itp.), a następnie, kiedy umowa będzie już podpisana, wytłumaczyć, że „tego się po prostu nie da zrobić”. Jak łatwo się domyśleć, takie postawienie sprawy skutkuje tym, że ów klient jest klientem jednorazowym – więcej już nie wróci. Ale jest też i gorsza strona tego medalu – przekaże swoje negatywne odczucia znajomym – zarówno tym w realu jaki i tym na portalach społecznościowych. A jeśli jego frustracja będzie wielka, co zdarza się nierzadko, wyleje swoje żale także na specjalistycznych forach i portalach z ocenami fachowców. A potem zdziwienie i narzekanie, że w Polsce tak ciężko robi się biznes. Owszem, bardzo ciężko, ale akurat w tym przypadku przedsiębiorcy są sami sobie winni.

No dobra skoro zarówno silne obstawanie przy swoim jak i godzenie się na wszystko co chce klient prowadzi do porażki, to co robić?

I to jest temat na bardzo fajne i długie szkolenie. Nie da się w jednym wpisie wszystkiego kompetentnie wyjaśnić i opisać. Nie da się tego przećwiczyć na sobie i dzięki temu zobaczyć co działa, a co nie. Z resztą nawet samo szkolenie to za mało 🙂 – ale z całą pewnością jest to dobry początek do tego by zacząć rozwijać najważniejszą i najbardziej przydatną w kontaktach biznesowych – umiejętność – zdolności negocjacyjne.

Przez 5 lat prowadziłem takie szkolenia (stacjonarne) i muszę nieskromnie przyznać, że miałem poczucie, że zmieniam świat na lepsze :). Nie ukrywam, że bardzo chciałbym do tego wrócić – znów poczuć tę misję – nie wiem jeszcze czy pracować nad formą stacjonarną (tak jak ongiś, tylko jeszcze lepiej – mam teraz jeszcze większe doświadczenie :)) – czy może pójść z duchem czasu i przygotować e-kurs? Co o tym sądzicie? Jaką formę zdobywania praktycznej wiedzy preferujecie? Piszcie do mnie na konrad.szczypczyk@gmail.com, albo zostawiajcie swoje komentarze pod wpisem.

Dziękuję i pozdrawiam 🙂

Categories: firma

Leave us a reply

Comments (0)

to-top