11 Kwi

KRAKSPOT #17 – Jesteś startupem czy firmą?

(0)

W czwartek (03.04.2014) na krakowskim wydarzeniu z cyklu KRAKSPOT, w którym wzięło udział około 200 osób, dyskutowany był temat różnicy pomiędzy firmą a startupem. Wielu znakomitych prelegentów dzieliło się swoimi doświadczeniami i wiedzą. Jak można podsumować to wydarzenie? Co z niego wynika, dla kogoś kto właśnie zamierza zacząć działać?

Przemysław Stanisz przekonywał, że największy błąd to „zakochanie się we własnym pomyśle”. Startup to testowanie pomysłów, przy minimalnym zaangażowaniu środków. Albo coś zadziała albo nie. Dawanie startupowi więcej energii niż potrzeba to zwykłe marnotrawstwo i wielki błąd.

Rahim Blak postawił tezę, że „usługi to przede wszystkim ludzie”. To zespół jest najcenniejszym aktywem każdej firmy i każdego startupu. Drugi aspekt startupu to działanie w stanie skrajnej niepewności. Startup to przedsięwzięcie, które działa tam gdzie jeszcze nikogo nie było, więc to oczywiste, że obarczone jest ogromnym ryzykiem. Trzeci to MVP (minimalna wartość produktu) – czyli możliwość przetestowania rozwiązania (pomysłu) przy jak najmniejszym koszcie. Założenie jest takie, że jeśli „wersja beta” się spodoba to znaczy, że warto rozwijać produkt.

Sławek Magdziarz przedstawił dziesięcioletnią historię projektu „zlecenia.przez.net” od jego wystartowania do sprzedaży freelancer.com. Zwrócił uwagę na trzy kwestie. Pierwsza to networking – czyli korzystanie z sieci powiązań z innymi przedsiębiorcami, specjalistami, użytkownikami. Druga zawarta w sloganie – rób swoje – mówi o tym by wierzyć w siebie i się nie bać. A trzecia mówi o PIVOTowaniu do takiego momentu kiedy na projekcie zarabiasz albo kiedy z niego rezygnujesz.

Na deser – wystąpił Paweł Sala – i barwnie opowiadał o swoim „dziecku” – o FRESHMAIL. Z opowieści wynika, że jest to dziecko niesforne, dosyć buńczuczne, ale za to trafnie wykorzystujące sytuacje rynkowe. Walka z SARE przyspieszyła rozwój i dała oddech pozwalający zająć się innymi projektami. Garść refleksji to: odwaga, bycie gotowym na sztorm, konieczność identyfikacji wroga, snucie opowieści dobra ze złem, spryt, zespół i MVP. A do tego złota reguła Jedi – „rób albo nie, nie ma spróbuje”. Po prostu działaj i bądź w tym dobry. Ogromna dawka optymizmu i entuzjazmu.

 

Cóż mogę dodać? Nic. Zaprosić tylko na następnego KrakSpota, a wcześniej na StartUp Stage #13. Przyjdziecie?

Categories: firma

Leave us a reply

Comments (0)

to-top