4 Sty

Noworoczne ograniczenia!

(0)

buddhaRok temu, zamieściłem wpis o praktycznych uwagach stworzenia dla siebie „Szczęśliwego Nowego Roku” (TUTAJ), dziś minął rok od tamtych wydarzeń. Czy udało Ci się zrealizować jakiś cel? Jeśli tak, bardzo Cię proszę podziel się tym sukcesem na moim blogu (w komentarzach), a jeśli nie? No cóż, czasami nasze ograniczenia są silniejsze niż nasza chęć zmian. Co wtedy?

Stwierdzenie, że masz takie życie jakie sobie zaplanujesz (wymarzysz, wykrakasz) jest mocno przesadzone. Żyjemy w środowisku z ogromną ilością zmiennych są nimi nie tylko zdarzenia przyrodnicze, wydarzenia makroekonomiczne, ale także inni ludzie. Nie da się tych zmiennych kontrolować i nawet nie ma sensu próbować – szkoda energii. Są jednak zmienne, na które możemy mieć wpływ – to nasze nastawienia, nasze myśli, nasze podejście do rzeczywistości. Patrząc na słynną szklankę wody – możemy ją widzieć w połowie pełną, albo w połowie pustą – to jest właśnie nasze nastawienie. Od czego to więc zależy, że raz szklanka jest dla nas w połowie pełna, a raz w połowie pusta? Od tego jak postrzegamy otaczającą nas rzeczywistość. Jeśli więc chcesz, na prawdę chcesz (!!!), by w Twoim życiu coś się zmieniło zacznij postrzegać rzeczywistość nie jako zbiór ograniczeń, ale jako morze możliwości.

„Się tak prosto mówi – zacznij postrzegać! – przecież tak się nie da!” – odpowie mi wielu pesymistów, którzy „wiedzą”, że „w życiu nic się nie da osiągnąć, bo wszystko jest zdeterminowane przez niezależne od nas siły”, a „ci co coś osiągnęli to ci co ‚mają układy'”. No i OK – jeśli takie życie sprawia Ci przyjemność to go nie zmieniaj! Jeśli z takim nastawieniem czujesz się komfortowo, bezpiecznie to w porządku. Jedyne co to nie udawaj przed sobą, że to nastawienie nie zależy od Ciebie – zależy!, jest Twoim autonomicznym wyborem.

Jeśli jednak naprawdę chcesz (!!!) zmienić to nastawienie – to po prostu to zrób. Zrób pierwszy raz, już za chwilę, i kontynuuj przy każdej okazji. Zawsze kiedy coś się wydarzy popatrz na to z perspektywy szans a nie zagrożeń. Na początku „rób to na siłę” – aż stanie się to Twoim nawykiem i nie będziesz się już musiał do tego zmuszać. To tak jak z nauką jazdy autem – na początku musisz się na wszystkim skupiać – kierownica, biegi, hamulec, znaki…, a po jakimś czasie nawet nie wiesz, że w Twoim aucie są jakieś „dźwignie” – po prostu jedziesz i tyle.

I tego życzę Wam w tym roku – zmiany nastawienia, ale tylko jeśli sami tego chcecie! 🙂

Categories: psychologia

Leave us a reply

Comments (0)

to-top