Fly4Cash – czyli o tym jak to już prawie…

Jak obiecywałem tydzień temu – dziś trochę newsów ze świata naszej managerskiej gry – Fly4Cash. Pisałem już o niej na blogu dwukrotnie (TU i TU) za każdym razem będąc prawie pewnym, że oto już jesteśmy na finiszu. I za każdym razem pojawiało się coś co kazało nam nad grą pracować bardziej i bardziej. A to dopieszczona mechanika okazała się móc jeszcze bardziej być dopieszczoną, a to przetestowanie 30 osób okazało się być dopiero początkiem do testów i tak dalej i dalej. Dziś piszę o naszej grze po raz trzeci i po raz trzeci znów jestem prawie pewien, że tym razem jesteśmy na finiszu 🙂 – tym razem może nawet bardziej jestem pewien – bo jak to mówią – do trzech razy sztuka. Czytaj dalej

GRA BIZENSOWA – czyli o tym czego można się nauczyć przez zabawę

Prace nad naszą grą już całkiem na prawdę dobiegają końca :). W najbliższy poniedziałek (po jutrze) czekają nas testy z TnT (grupa Trochę nałogowych Testerów), a w kolejny (08.02.2016) już ostatnie beta testy przed uruchomieniem kampanii crowdfundingowej. Do tej pory przetestowaliśmy ponad 30 osób (w dwóch wersjach gry), w tym managerów, prezesów, sartupowców i „zawodowych graczy”. Konsultowaliśmy grę, w gronach eksperckich zarówno związanych z biznesem jak i z grami (dość by wspomnieć o nieocenionym spotkaniu z Adamem Kałużą). Gra w swoim zamyśle, będzie miała przede wszystkim charakter rozrywkowy – grupa od 3 do 6 osób ma miło spędzić ze sobą czas. Aczkolwiek dla nas najważniejsza jest warstwa edukacyjna. W czasie dwugodzinnej rozgrywki gracze wcielają się we właścicieli linii lotniczej.

Czytaj dalej

WSZYSTKO GRA

Wygląda na to, że na prawdę wychodzimy już na ostatnią prostą przed launchingiem :). Dzięki Mateuszowi algorytm jest już tak dopieszczony, że niewiele brakuje by za jego pomocą można było rozwiązać największe zagadki Wszechświata. Dzięki Grzegorzowi zarówno grafika jak i rozplanowanie przestrzenne wszystkich elementów gry przywodzi na myśl największe osiągnięcia architektury. Dzięki Arturowi – realizm jest na tyle duży, że nie tylko można zbankrutować, ale także na śmierć znienawidzić biznesowych oponentów – jeśli tylko zdecydują się twardo negocjować. Jednym słowem żeby dotrwać do końca (tylko 9 tur podstawowej rozgrywki) trzeba mieć oczy szeroko otwarte, a żeby wygrać – no cóż – żeby wygrać trzeba mieć to coś – trzeb mieć żyłkę przedsiębiorcy.

Czytaj dalej jeśli chcesz się dowiedzieć, jak się w to gra, zapraszam. Czytaj dalej

THE GAME

Jakiś czas temu byłem z przyjacielem na prezentacji pomysłów młodych twórców internetowych (jeśli można tak określić tą grupę ludzi). Podczas licznych (bardzo ciekawych wystąpień) zainspirował mnie pomysł wykorzystania urządzeń mobilnych do kreowania alternatywnych rzeczywistości w trybie on-line. Nie jestem maniakiem Internetu, więc może się okazać, że podróż umysłowa w jaką się wybrałem wcale nie była oryginalna. Ale nawet jeśli ktoś już to wymyślił, to dlaczego nikt jeszcze tego nie wykorzystał? Przynajmniej w „obserwowalnym wszechświecie”, a więc na użytek tego bloga – Polsce :). Czytaj dalej